Model: Polski FIAT 125p
Lata produkcji: 1967 - 1973
Silnik: R4; OHV; 1481 ccm; 70 KM


Seria: Kulowe Auta PRL-u nr 12./ DeAgostini

Model od DeAgostini/STI to kolejna poprawna gazetówka. Na plus przemawia ilość detali typowa dla tej serii: lusterko, pas przedni, "guma" na kłach zderzaków, dwubarwne tylne światła z chromową obwódką czy klamki tzw. skalpele oraz listwa w drzwiach. Największą wadą jest pas tylny.  Chyba już gorzej tego elementu nie dało się wykonać. Felgi też pozostawiają sporo do życzenia.  kolejna sprawa to kształt maski. Posiada ona "zagięcie blachy" na środku, które nie istniało w prawdziwym aucie. Co ciekawe ten błąd znajdziemy też w autkach od Daffi. Niestety te mankamenty powtórzą się we wszystkich kolejnych "bandziorach" od DeAgostini.


Seria: Auta PRL-u Złota Kolekcja nr 2. / DeAgostini


Seria: Kolekcja PRL-u / Daffi -  konwersja.



Jakoś tak to się z polską motoryzacją układa, że jakie byśmy nie chcieli produkować auto to i tak ostatecznie wyjdzie FIAT. Tak było przed wojną, tak miało być tuż po wojnie. I tak też wyszło pod koniec lat 60. W Polsce był potrzebny nowy samochód osobowy który mógłby zastąpić archaiczną Warszawę. Oczywiście były próby konstruowania nowej wersji Warszawy, ale ostatecznie zarzucono je gdy podpisano umowę z Włochami. Tym razem  Związek Radziecki nie protestował gdyż i tam przymierzano się do produkcji włoskiego auta, Fiata 124 pod nazwą WAZ 2101 Żyguli.
A dlaczego w Polsce produkowano Polskiego FIAT-a 125p, a nie po prostu FIAT-a 125?

Polska zakupiła licencję poprzednika modeli 124 i 125 czyli FIATA 1300/1500 z 1961 roku. Dopiero potem udało się wynegocjować licencję nowoczesnej karoserii modelu 125 którą poddano licznym zmianom. Polski model najprościej odróżnić od włocha po przednich światłach które u nas były okrągłe a nie kwadratowe. Legenda głosi że Polacy nie potrafili produkować kleju do montażu kwadratowych lamp.
Prawda natomiast jest taka, że zdecydowano się na lampy okrągłe gdyż kwadratowe w autach włoskich rozklejały się...

Umowa z fiatem pozwoliła na wprowadzenie w PRL-u technologi do tej pory nieznanych, nowych metod budowy i lakierowania aut, systemu kooperacji. Był to chyba pierwszy znak zbliżających się lat 70. - dekady Gierka i najbardziej kolorowego okresu Polski Ludowej.