Model: JZS Jelcz 272 MEX
Lata produkcji: 1963 - 1977
Silnik: Skoda 706RT; R6; 11781 ccm; 160 KM


Seria: Kolekcja PRL-u / Daffi / konwersja MPK Wrocław

Ogórek z "Kolekcji PRL-u" od Daffi gdy pojawił się na rynku zrobił spore zamieszanie wśród kolekcjonerów. Do tej pory aby kupić model autobusu w skali 1:43 trzeba było szykować sporą kwotę.
Jelcz - model (podobnie jak oryginał) nie jest idealny, ale jest!
Posiada wszystkie niedociągnięcia jakie znamy z wypustów Daffi. Wycieraczki w szybie, mało detali, felgi bardzo uproszczone, namalowane światła (poza drogowymi).  Jest też jeden dość znaczący błąd. Lusterka są zamocowane w złym miejscu.
Autobus ma jednak potencjał i szybko na forach i grupach modelarskich zaczęły się pojawiać konwersje i rewitalizacje a nawet modele budowane w oparciu o "ogórka" jak choćby wozy techniczne i ciężarówki.
Szybko na rynku pojawiły się również zestawy poprawiające wygląd Jelcza: felgi, ramki okien, wycieraczki, zestawy kalkomanii i naklejek. Ocena końcowa 3/6 to wynik moich odczuć względem tego modelu. Nie ukrywam że on mi się po prostu podoba, mimo swoich wad.

Mój Jelcz dostał  zestaw kalkomanii i teraz prezentuje się w barwach MPK Wrocław. Linia pospieszna "B" już nie działa zastąpiona tramwajami.
Autobus zyskał kolorowe wnętrze, tablice rejestracyjne (też z zestawu) i pomalowane felgi.   Ponieważ modelarz ze mnie raczej marny, proszę nie pastwić się nad wykonaniem konwersji  :)


Po niewątpliwym sukcesie Jelcza 043 na polskich drogach przyszedł czas aby ta czechosłowacka technologia zawitała do miast pod postacią dużego autobusu miejskiego. Tak na licencji Skody w 1963 roku rozpoczęła się produkcja Jelcza 272 MEX.
Pierwowzorem dla naszego "ogórka" był model Skoda 706 RTO MTZ.
Różnice miedzy autobusami były symboliczne. Szczegółem najbardziej rzucającym się w oczy są przednie reflektory,które w wersji produkowanej  w Polsce znacznie odstawały.
Miejski Jelcz tak jak wersja 043, posiadał układ napędowy rodem z ciężarówki: silnik z przodu i napęd na tył. Do tego podłoga z sosnowych desek przykryta gumą i mamy typowy autobus z lat 60.
Jelcz mieścił 81 pasażerów z czego 28 miało na czym usiąść. Do lat 70. przy tylnych drzwiach (do wsiadania) posiadał miejsce dla konduktora.
Niestety, ponieważ autobusy te były mocno eksploatowane a remonty miały rzadko, ich żywot nie był zbyt długi. Jelcz "kończył się" po 5 - 7 latach.
Po zakończeniu produkcji w 1977 roku ilość "ogórków" w miastach szybko spadała. Zastąpiły je 110-tki na licencji francuskiej.