Model: Polski FIAT 125p Super 1500
Produkcja: 1973 - jeden egzemplarz
Silnik: R4, 1481 ccm; 82 KM

Seria: Kolekcja PRL-u / Daffi / Konwersja

Model wykorzystany do konwersji to produkt Daffi -  Fiat 125p MO po usunięciu koguta i malowania. Zestaw kalkomanii zakupiony został na Allegro. Sam model pozostawia wiele do życzenia i lepiej zrobić tą konwersję na  białym Fiacie z 12 numeru "Kultowych".
Na zewnątrz, poza kalkami i tablicami rejestaracyjnymi, modelik otrzymał koła oraz halogeny z modelu Monte Carlo (KAP) a także antenę. Grill został pomalowany na czarno. Poprawiłem też malowanie kłów, lusterek i wycieraczek.
Wnętrze natomiast zostało pomalowane oraz zyskało klatkę  oraz pasy
bezpieczeństwa. Emblemat "125p" na tylnym pasie oraz kratki na słupku C pochodzą z innego zestawu kalek.
Moim zdaniem modelik prezentuje się po ostatnich zmianach dużo lepiej.


W roku 1973 polscy kierowcy, włoskim autem na niemieckiej autostradzie pobili trzy rekordy jazdy długodystansowej. Koniec.

Taką dość złośliwą wersję (niestety prawdziwą), można było najczęściej usłyszeć w temacie rekordów pobitych Polskim Fiatem. O ile ktoś (poza pasjonatami) o tym w ogóle pamiętał.
W czerwcu 1973 roku, na zamkniętym odcinku autostrady A4 między Bielanami Wrocławskimi a Sokolnikami, ośmiu czołowych polskich kierowców pobiło rekordy jazdy długodystansowej nonstop na odcinkach: 25 tyś km, 25 tyś mil i 50 tyś km. Meta i start znajdowały się na węźle Kąty Wrocławskie gdzie dziś stoi marmurowy pomnik rekordowego Fiata. 
Kierowcami byli: Andrzej Aromiński, Jerzy Dobrzański, Andrzej Jaroszewicz, Robert Mucha, Ryszard Nowicki, Franciszek Postawka, Marek Varisella oraz Sobiesław Zasada jako kapitan zespołu. Całe wydarzenie było mocno nagłośnione przez TVP.  Kierowcy zostali ukazani jako "ośmiu wspaniałych". Odpowiednia westernowa muzyka i dramaturgia wydarzeń (zwłaszcza moment wymiany wypalonego tłoka) miały sprawiać wrażenie że odbiorca czuł powiew zachodu i to u nas, w Polsce Ludowej miodem płynącej. Był to czas rządów Edwarda Gierka. Czas propagandy sukcesu.
Polski FIAT 125p którym pobito rekordy miał być autem seryjnym. Tak wmawiały media. Ale wtedy raczej bym tego posta nie pisał... W rzeczywistości był to model składany w specyfikacji na eksport do Francji, czyli już na wstępie mamy coś czego Kowalski w polmozbycie by nie kupił (nie za złotówki).
Następnie białego "bandziora" przygotowano na tyle, na ile pozwalały przepisy FIA.
Wymieńmy najważniejsze usprawnienia: wzmocniony silnik (inny wałek rozrządu), pięciostopniowa skrzynia biegów z Fiata 132, specjalne opony wyprodukowane przez Stomil, obniżone zawieszenie oraz zastosowanie oleju Shell. Aby poczuć klimat tego wydarzenia zachęcam do obejrzenia filmu: "Ballada o Fiacie i 7 wspaniałych". Film dostępny jest  na YouTube.